Grupa Rekonstrukcji Historycznej

im. por. Stanisława Grabdy ps. Bem

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania
Administrator

Administrator

Administrator Portalu nie napisał/a notki o sobie.

2757

b2ap3_thumbnail_misk_pamita_o_onierzach_wykltych_252_20160301_1127930701.jpg28 lutego 2016r. w Ćmińsku (woj. świętokrzyskie) odbyły się obchody z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Ziemia świętokrzyska wydała wielu bohaterów podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego o których należy przypominać nie tylko podczas obchodów organizowanych w miastach wojewódzkich, lecz docierać również do osób zamieszkujących mniejsze miejscowości. Z tego powodu Grupa Rekonstrukcji Historycznej im. por. Stanisława Grabdy ps. Bem wraz z Fundacją Odzyskajmy Naszą Historię i Związkiem Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych koło Chmielnik zainicjowała uroczystości w liczącym niecałe 2000 mieszkańców Ćmińsku. Na zaproszenie proboszcza Janusza Marca z parafii pw. Świętej Trójcy odbyła się uroczysta Msza Święta z udziałem pocztów sztandarowych, kombatantów, harcerzy,parlamentarzystów i władz samorządowych. Na stopniach ołtarza ustawiono portrety partyzantów II konspiracji. Podczas kazania wierni mogli usłyszeć słowa:

(…) Modlimy się o pokój i o zachowanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych, których jedyną winą było to, że kochali Ojczyznę inną niż tą, którą po II Wojnie Światowej rzeźbili komuniści radzieccy i polscy. Dzisiaj w tej świątyni przywołujemy na pamięć w apelu Żołnierzy Niezłomnych, których tragedią było, że ginęli z rąk rodaków, braci. Przez lata czyniono wszystko, żeby pamięć o tych ludziach, podobnie jak prawda o Katyniu, Powstaniu Warszawskim, obławie augustowskiej i innych tragicznych kartach polskiej historii była przez lata okryta milczeniem, strachem i w jakimś sensie niepewnością. Takich bohaterów, którzy walczyli o wolność i suwerenność naszej Ojczyzny było wielu.

Czytaj dalej
2203

b2ap3_thumbnail_12784770_992388667520349_428698964_n.jpgW niedzielę 28 lutego odbył się w Kielcach, jak co roku Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W imprezeie uczestniczyło około 900 osób. Wśród uczestników nie zabrakło członków GRH im. Stanisława Grabdy ps. „Bem”, którzy poświęcając swój wysiłek oddali hołd obrońcom naszej Ojczyzny. Opatrzeni symbolami narodowymi pokonali trasę 10km. Trasa biegu wiodła ulicami Kielc. Po dotarciu na metę uczestnicy otrzymali pamiątkowe medale. Członkowie GRH biorący udział w biegu otrzymali numery: 70, 123, 355 oraz 751. Bieg Pamięci Zołnierzy Wyklętych jest największą imprezą biegowo-edukacyjną w Polsce.

Czytaj dalej
1755

b2ap3_thumbnail_RGP_8062.JPGW związku ze zbliżającym się Narodowym Dniem Żołnierzy Wyklętych , już w minioną niedzielę odbyły się w całej Polsce uroczystości upamiętniające Bohaterów Niezłomnych Antykomunistycznego Podziemia walczących o wolną Polskę. Nasza delegacja z GRH Stanisława Grabdy ps. "Bem" była obecna również na uroczystościach w Busko-Zdrój. Głownym punktem tych uroczystości była msza w kościele Św. Brata Alberta. Msza poprzedzona spektaklem pt. "Chwała Niezłomnym" w wykonaniu Grupy Teatralnej "Pegaz" z SG nr. 2, połączonym z prelekcją dr. Ryszarda Śmietanki-Kruszelnickiego z Delegatury IPN w Kielcach. Uroczystości uświetniła Grupa Rekonstrukcji Historycznych "Żuawi Śmierci" (Powstanie Styczniowe), oraz najmłodsi dumnie dorastający w duchu patriotyzmu Gromada Zuchowa „Wioska Smerfów” (ZHP) ze SP w Siesławicach. W swojej prelekcji dr. Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki skupił się na wojskowych strukturach działających na kielecczyźnie w okresie powojennym. Z jednej strony tworzone jednostki poAKowskie m.inn. Nie, WiN, oddziały NSZ, oraz nieafiliowane, niepodpożądkowane oddziały partyzanckie wywodzące się z Polskiego Państwa Podziemnego. Z drugiej oddziały tworzone bezpośrednio z kolaborantów przez milicjantów oraz byłych komendantów milicji obywatelskiej. Wspomina również o amnestii sierpniowej z 45 roku i związanej z nią czystką wśród partyzantów. 

Czytaj dalej
2185

b2ap3_thumbnail_P1200003.JPGPostać bp. Szczepana Sobalkowskiego, zwierzchnika kapelanów Okręgu V Narodowych Sił Zbrojnych upamiętniono 12 lutego w kościele Trójcy Świętej, w 58. rocznicę jego śmierci. Bp. Szczepana Sobalkowskiego , nazywanego także „biskupem jednego dnia” (bo tylko przez dobę pełnił swą posługę jako biskup ),Urodził się 23 grudnia 1901 r. w Kromołowie k. Zawiercia, w środowisku mieszczańsko-robotniczym. Odbył m.in. studia uniwersyteckie w Innsbrucku (1923). Przyjął święcenia kapłańskie z rąk abp. Weiza (1924.). Doktorat z teologii moralnej uzyskał w 1926 r.

Po powrocie do kraju pracował we Włoszczowie, w Chmielniku, w gimnazjum im. bł. Kingi w Kielcach, w latach 1929-35 pełnił obowiązki prefekta w Biskupim Gimnazjum św. Stanisława Kostki. Podczas II wojny światowej został zwierzchnikiem kapelanów Okręgu V Narodowych Sił Zbrojnych ps. „Andrzej Bobola”, „ks. Andrzej Sokołowski”.

W 1945 r. został mianowany rektorem kieleckiego seminarium i przywracał uczelnię do życia po latach okupacji. Aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa w 1950 r. oraz w 1951 r., był poddany wielomiesięcznym śledztwom, dzieląc m.in. los bp. Czesława Kaczmarka (na podstawie kazań i prac uznano go za „wroga ustroju socjalistycznego i ZSRR”). W 1954 r. ks. Sobalkowski został skazany na łączną karę 7 lat więzienia, utratę praw na 4 lata, przepadek mienia. Był więziony w mokotowskim więzieniu w Warszawie, w Sztumie i we Wronkach. Do Kielc powrócił w kwietniu 1954, chory na serce, reumatyzm, żółtaczkę.

Czytaj dalej
2760

b2ap3_thumbnail_12592566_1728010467418220_8775264406850445650_n.jpgW dniu 31 stycznia  pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych część członków naszej Grupy zdecydowała się na wykonanie ok. 20 km rajdu. Jego celem było odnalezienie pomnika znajdującego się w miejscowości Zychy, poświęconemu żołnierzom mjr Henryka Dobrzańskiego "Hubala", oraz okolicznym mieszkańcom, którzy zdecydowali się im pomóc. Po dotarciu do celu i bliższym zapoznaniu się z historią tego miejsca wspólnie zapaliliśmy znicze, aby oddać hołd bohaterom.

Do Zych mjr Dobrzański dotarł 15 października 1939 r. wraz z dziesięcioma żołnierzami. Początkowo zatrzymali się Oni w gajówce Jana Baran w której pozostał "Hubal". Natomiast reszta oddziału została zakwaterowana według wskazań gajowego u zaufanych mieszkańców wsi. Tutaj mjr. Dobrzański postanowił rozbudować swój oddział. Dlatego po przeprowadzeniu wielu rozmów przyjął pięciu nowych członków, którymi byli: ppor. saperów Marek Szymański ps. "Sęp", kpr. Franciszek Głowacz ps. "Lis", st. strz. Marian Kaczorowski ps. "Gruszka", Jerzy Szkodziński ps. "Sokół" i Marianna Cel ps. "Tereska".
Dzięki pomocy gajowego Jana Barana "Hubal" nawiązał kontakt z okolicznymi oficerami i podoficerami rezerwy. Dzięki temu mógł wezwać ich do gajówki na dzień 26.10.1939r w celu zaprzysiężenia. Przysięgę złożyli w obecności oddziału:
por. Jan Stoiński ps. "Brzoza", "Górski" - nauczyciel, por. Jan Pacak ps. "Lemiesz" - nauczyciel, por. Józef Liśkiewicz - nauczyciel, kpt. Michał Niwiński ps. "Krok" -sekretarz nadleśnictwa, Eugenia Stoińska ps. "Tamara" - nauczycielka, siostra Jana Stoińskiego, Łucja Wudarczyk - siostra Jana Stoińskiego, Jan Liśkiewicz - nauczyciel, Stanisława Liśkiewicz - lat 17, pracownica apteki, Jan Wijas - sekretarz Gminy, Józef Stokłosiński - urzędnik, Jan Kowalski - policjant z Radoszyc, Wacłąw Wilczyński - krawiec, Józef Wudarczyk ps. "Świerk", Woźniak - naczelnik poczty.

Czytaj dalej
5005

b2ap3_thumbnail_P1190502.JPGNiedzielne uroczystości rozpoczęły się marszem z Białogonu na Karczówkę, szlakiem, jaki niegdyś pokonali powstańcy.
Kolejna część obchodów rocznicy odbyła się w klasztorze. Po Mszy Świętej uroczystość przeniosła się pod pomnik powstańców styczniowych.
W nocy 22 stycznia grupa robotników z białogońskich zakładów pod dowództwem tam pracującego Walentego Winiarskiego wyruszyła w kierunku Kielc. Uzbrojeni byli w piki, pałki i kije okute metalem. Do grupy kilkudziesięciu robotników na Bruszni dołączyli mieszkańcy Czarnowa.
Niepodległościowe dążenia Polaków zakończyły się klęską powstańców i nasileniem represji rosyjskiego zaborcy nie tylko wobec uczestników walk, ale także ludności cywilnej. Powstanie zapisało się w literaturze, historii, sztuce, jako przykład solidarności narodowej, postaw patriotycznych, zapału, ofiarności w nierównej walce o odzyskanie wolności.
Kielecczyzna była miejscem ok. 250 walk i potyczek powstańców z wojskami rosyjskimi, m.in. pod Małogoszczem, Grochowiskami, na św. Krzyżu. Z samych Kielc do powstania poszło ok. 336 mieszkańców.

Czytaj dalej
5718

b2ap3_thumbnail_P1190154.JPGW dniu 16.01.2016 w Centrum Kultury w Chmielniku odbyło się świąteczno-noworoczne spotkanie członków Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. Stanisława Grabdy, Rycerzy Chrystusa Króla dywizji świętokrzyskiej oraz Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych  koło Chmielnik Swoją obecnością zaszczycili nas burmistrz Chmielnika Paweł Wójcik, ks. Jacek  Koc ,Radna miasta i gminy Chmielnik Ewa Kwiecień,Włodzimierz Sędzielewski ze Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Świętokrzyski ,Stowarzyszenie Kawalerii Różane Wzgórza , Andrzej Wiatkowski Stowarzyszenie Dziedzictwa Narodowego,Kieleccy Patrioci ,Ostrowieccy Patrioci. Zgodnie z katolicką tradycją uroczystość rozpoczęła się wspólnym odśpiewaniem „Wśród nocnej ciszy” i dzieleniem opłatkiem, nie zabrakło również tradycyjnego wigilijnego poczęstunku. Panowała miła rodzinna atmosfera którą umilały pieśni religijno patriotyczne.Dziękujemy wszystkim za miło spędzone chwile.

Czytaj dalej
4121

b2ap3_thumbnail_P1010396.JPGSenatorowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli pierwszy w tej kadencji projekt. Ma on doprowadzić do oczyszczenia polskiej przestrzeni z wszelkiej maści „towarzyszów”.  Jak informuje „Gazeta Polska Codziennie”, o nieważności nadania nazwy będzie decydował wojewoda. Jego decyzja musi zostać poprzedzona opinią Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.Wnioskodawcy chcą, by trudności dla mieszkańców i przedsiębiorców korzystających z infrastruktury rozlokowanej na zmienianej ulicy, były jak najmniejsze. Postępowanie przed sądami, czy też zmiany w księgach wieczystych będą, w myśl ustawy, wolne od opłat.Zmiany obejmą nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, dróg, ulic, mostów i placów.

Chociaż projekt był złożony w poprzedniej kadencji, jego wprowadzenie blokowała koalicja PO-PSL.

Wniosek w sprawie zmiany nazwy ulicy Połowniaka, która na kieleckim osiedlu Pod Dalnią funkcjonuje od 1988 roku, trafił do ratusza trafiła w czerwcu tego roku. W uzasadnieniu napisano m.in., że Henryk Połowniak, ps. Zygmunt, w styczniu 1945 roku został przydzielony do służby w UB i był zastępcą szefa wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Katowicach. "Jako osoba będąca w kadrze kierowniczej systemu represji nie powinna być honorowana nazwą ulicy, tym bardziej, że stanowić to będzie naruszenie przepisów prawa mówiących o konieczności usuwania z przestrzeni publicznej pamiątek związanych z totalitaryzmem sowieckim w Polsce po II wojnie światowej" - zaznaczyli autorzy pisma. Dotąd funkcjonująca w Kielcach ulica Armii Ludowej zmieniła nazwę na ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego. Więc czekamy ....

Źródło: „Gazeta Polska Codziennie”

Czytaj dalej
3606

Biskup Szczepan SobalkowskiSzczepan Sobalkowski urodził się 23 grudnia 1901 r. w Kromołowie koło Zawiercia, w rodzinie robotniczo-mieszczańskiej Piotra i Franciszki z Kwapiszów. Już w miejscowej szkole podstawowej wykazał się wybitnymi zdolnościami w nauce, pilnością i pracowitością. Zwrócił na siebie uwagę miejscowego wikariusza i prefekta szkoły ks. Kazimierza Błasika. Dzięki jego życzliwości i pomocy pewnej osoby po ukończeniu szkoły podstawowej 1 września 1915 r. mógł rozpocząć naukę w Gimnazjum Męskim w Zawierciu. Ukończył ją z wyróżnieniem egzaminem maturalnym w 1919 roku. W tym samym roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Kielcach. Jako wybitnie zdolny i pracowity alumn przeniesiony został z pierwszego na trzeci rok studiów, a po ich ukończeniu w 1923 r. został skierowany na dalsze studia teologiczne do Insbrucka w Austrii. 27 lipca 1924 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ks. abp. Weitza. Studia uwieńczył doktoratem z teologii moralnej.

Czytaj dalej
5729

b2ap3_thumbnail_kielecka_antykomuna_14_20151214_1129300436.jpg13 grudnia w rocznice wprowadzenia stanu wojennego Grupa Rekonstrukcji Historycznej im. por. Stanisława Grabdy ps. „Bem”, brała  udział w manifestacji organizowanej przez Kieleckich Patriotów wspólnie z Obozem Narodowo Radykalnym Kielce i Trzecią Drogą Kielce. Mimo niesprzyjającej pogody, spotkaliśmy się na kieleckim rynku by upamiętnić to wydarzenie.

W nocy z 12 na 13 grudnia 1981r  Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego wprowadziła stan wojenny na terenie całego kraju. Przez 586 dni trwania nieustannych represji, zginęło 100 osób, 11 tys. zostało internowanych, a około 10 tysięcy postawiono przed sądami. W imię obrony swoich interesów i strachu przed opozycją WRON, na czele z gen. Jaruzelskim, wymierzył Narodowi Polskiemu wojnę.

Jako pierwsi swoje przemówienia wygłosili Panowie Zygmunt Pęksyk i Mirosław Domińczyk, następnie koordynator Kieleckich Patriotów Karol Michalski i Filip Bator z ONR, odczytali nazwiska 13 zdradzieckich komunistów, którzy są obecnie honorowymi obywatelami naszego miasta, po tym zostały one wraz z egzemplarzem gazety wyborczej spalone. Zaraz zostały wyczytane osoby, które w naszej ocenie powinny zostać prawdziwymi honorowymi obywatelami, w tym m. in. por. Stanisław Grabda „Bem”, Wiktor Jaroński, gen. Antoni Heda „Szary”, płk. Marian Sołtysiak „Barabasz”. Później nastąpił przemarsz pod pomnik ks. Jerzego Popiełuszki. W czasie Marszu były znoszone okrzyki, które podkreślały wrogość  poprzedniego, jak i obecnego systemu, który kompletnie nie liczy się z “głosem” Polaków. Ostatnim punktem tego dnia było spotkanie z naszym gościem specjalnym Panem Ryszardem Janiszewskim – synem działacza przedwojennego stronnictwa narodowego, który przez ponad dwie godziny opowiadał nam o swoim dzieciństwie w czasie wojny i komunizmu w Polsce.

 

 

 

Czytaj dalej
2501

b2ap3_thumbnail_12369859_968845236488301_31986778_o.jpg12 grudnia o godzinie 9:00 Grupa Rekonstrukcji Historycznej im. por. Stanisława Grabdy ps. „Bem” i Stowarzyszenie Kieleccy Patrioci zorganizowali uroczystość upamiętnienia 65. rocznicy śmierci Bronisława „Sokoła” Klimczaka, połączonego z odsłonięciem krzyża na cmentarzu Kielce-Piaski, tzw. kieleckiej „Łączce” – miejscu bezimiennych pochówków ofiar represji PRL-owskiego aparatu państwowego.

Podczas uroczystości przypomniano historię Bronisława Klimczaka – żołnierza AK, zawodowego oficera, wywiadowcy, który podczas wojny przeżył pobyt w obozach koncentracyjnych w Gross Rosen oraz na Majdanku. Po wojnie został aresztowany oraz sądzony w głośnej sprawie Robineau. Podczas pokazowego procesu został skazany na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Szczecinie, obradujący w składzie: Alfred Janowski, Tadeusz Nizielski i Stanisław Wróblewski. Oskarżycielem był Kazimierz Golczewski. Wyrok został wykonany 12 grudnia 1950 roku w więzieniu przy ul. Zamkowej w Kielcach.

Uroczystości rozpoczęły się od przedstawienia biogramu Bronisława „Sokoła” Klimczaka, następnie odmówiono wspólną modlitwę w jego intencji, złożono wieńce oraz zapalono znicze. W upamiętnieniu bohatera, który zginął z rąk PRL-owskich oprawców wzięła udział reprezentacja Kieleckich Patriotów.

Dziękujemy Panu Janowi Wzorkowi za oznaczenie miejsca, kolegom i koleżankom z SRH 4ppl, ZŻ NSZ koło w Chmielniku, Partii KORWIN, Republikanom oraz panu Andrzejowi Dąbrowskiemu z Włoszczowy za przybycie.

Wpisany przez Zagnańska, Kielce, Polska Zobacz większą mapę
Czytaj dalej
2656

b2ap3_thumbnail_P1180634.JPG29 listopada  dotarliśmy do Warszawy gdzie zaproszono nas na urodziny wielkiego bohatera. Jest to ostatni żyjący desantowiec Brygady Świętokrzyskiej. Wszystkich desantowców w BŚ było najprawdopodobniej 30 czyli pan Władysław naprawdę jest diamentem.

Uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele na Ursynowie, która była zamówiona za dzisiejszego solenizanta z Narodowych Sił Zbrojnych. Po wspólnej modlitwie udaliśmy się wraz z rodziną i przyjaciółmi pana porucznika do pobliskiego lokalu, gdzie ugoszczono nas smacznym obiadem w bardzo miłej atmosferze.

Przed posiłkiem wręczyliśmy panu Stefańskiemu prezent w postaci sporego żelaznego krzyża NSZ, życząc kolejnych lat w zdrowiu i dziękując za życiową postawę, która jest przykładem niezłomności.

W związku z tym, że przy obiedzie nie wypadało mi oraz nie chciałem przeprowadzać wywiadu z panem porucznikiem, w takiej formie w jakiej robię to zwykle, to jednak dane mi było zadać parę pytań na które odpowiadał jubilat jak i jego małżonka.

W swobodnej wypowiedzi na temat aktualnego życia i stanu rzeczy, żona pana porucznika powiedziała nam, że pan Władysław jak widzi co się teraz dzieję to sam chętnie złapał by za broń i ruszył w bój, że ma jeszcze ochotę! Pan Stefański potwierdził to z uśmiechem na twarzy.

Opowiadał nam również, że na drogę walki pokierował go własny ojciec, który dał mu broń. Była to pierwsza broń w życiu dla pana Stefańskiego. Później ojciec mówił ‘’Uważaj na siebie, uważaj, bo ty latasz i latasz, za dużo latasz…’’

Wpisany przez Dereniowa, Warszawa, Polska Zobacz większą mapę
Czytaj dalej
4068

b2ap3_thumbnail_P1180043.JPGW środę, 11 listopada 2015 roku w całym kraju świętowano Narodowy Dzień Niepodległości. Uroczystości  w Chmielniku rozpoczęły się uroczystą Mszą świętą w kościele parafialnym p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP, której przewodniczył ks. prof. Jacek Kopeć. Wiernych zgromadzonych w świątyni powitał ks. proboszcz Franciszek Siarek. Przed ołtarzem Pańskim, w dwuszeregu, stanęły poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, Ochotniczych Straży Pożarnych, Zakonu Rycerzy Kolumba, szkół i organizacji pozarządowych. Wspólnie ze wszystkimi modlili się; senator Rzeczpospolitej Polskiej Krzysztof Słoń i poseł na Sejm RP Bogdan Latosiński, przedstawiciele władz samorządowych Miasta i Gminy Chmielnik z przewodniczącym Rady Miejskiej Sławomirem Wójcikiem i burmistrzem Pawłem Wójcikiem, nauczyciele, dyrektorzy szkół, liczna grupa harcerzy i zuchów. Podczas homilii, padło wiele słów nawiązujących do historii odzyskania przez Polskę niepodległości, szacunku do symboli narodowych – flagi i godła, miłości do Ojczyzny oraz roli rodziców i szkoły w kształtowaniu patriotycznych postaw dzieci i młodzieży.

Czytaj dalej
3475

b2ap3_thumbnail_b2ap3_thumbnail_P1060902.JPGNarosło wiele mitów co do miejsca pochówku por. Stanisława Grabdy w tym artykule postaram się wyjaśnić gdzie spoczywają szczątki tego słynnego żołnierza NSZ i AK . Wyrok na na Stanisławie Grabdzie został wykonany 1953-04-15 co jest ujęte i w księdze ewidencji więźniów oraz w księdze pochówków. I tu niby wszystko by się zgadzało gdyby nie mały błąd. Błąd z określeniem miejsca pochówku. Teoretycznie powinien spoczywać w Kwaterze nr 4 rząd 5 grób nr 40.

Problem pojawia się w wypadku naziemnego zlokalizowania tego grobu ,dlatego iż plan tej kwatery został zmieniony. Na stary plan został naklejony nowy wedle którego nie ma grobu nr 40. Więc można zadać sobie pytanie czy jest ktoś w stanie określić to miejsce? Oczywiście spróbowałem rozwiązać tą kolejną zagadkę. Zacząłem od skatalogowania wszystkich którzy byli pochowani w kwaterze 4 rząd 5 .i okazało się że nie ma numerów nieparzystych. Oto lista osób które zostały pochowane w kwaterze nr 4 rząd 5

Czytaj dalej
6166

b2ap3_thumbnail_grabda.jpgStanisław Grabda urodził się w rodzinie rolnika 1916 r. w łączącej się z Chmielnikiem wsi Przededworze. Matura w bi­skupim gimnazjum im. Św. Stanisława Kostki w Kielcach a potem prosto ze „szkoły na górce” jak nazywano to gimnazjum, na inną kielecką „górkę” - Bukówkę, na dywizyjny kurs szkoły podchorążych rezerwy przy 4 pp leg. Po skończonym kursie nie wyszedł do cywila . Nie wyszedł, bo było to lato 1939 r .Pluto­nowy podchorąży Grabda prosto z Bukówki trafił do 2 pułku pie­choty Legionów w Sandomierzu.
Kampanie jesienną 1939 r. zakończył późno – 10 październi­ka 1939 r na ziemi lubelskiej.
Wrócił do Przededworza i pracował na ojcowskim zagonie. Ale jak długo podchorąży z 1939 r. mógł pozostać poza konspi­racją? Trafia do jednej z podziemnych organizacji, zostaje skie­rowany na Lubelszczyznę, tam współdziała w tworzeniu tajnych struktur, prowadzi szkolenia wojskowe. Jego organizacja w 1942 roku została wchłonięta przez nowo-powstałe Narodowe Siły Zbrojne.
Tu należałoby przypomnieć jak doszło do powstania NSZ. Jak wszystkie polskie partie polityczne Stronnictwo Narodowe po za­jęciu Polski przez okupantów natychmiast zeszło do podziemia i pod kryptonimem „Kwadrat" od razu włączyło się w działalność struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Struktur cywilnych, podległych Delegaturze Rządu (emigracyjnego), natomiast wojskowa przybudówka Stronnictwa Narodowego - Narodowa Orga­nizacja Wojskowa (NOW) powstała niezależna od armii Państwa Podziemnego tj. od Związku Wali Zbrojnej (ZWZ) - późniejszej AK. Stronnictwo Narodowe nie było pod tym względem wyjąt­kiem. Większość podziemnych partii politycznych stworzyło swo­je niezależne od ZWZ- AK piony wojskowe, które dopiero póź­niej, stopniowo scalone były z AK. NO W scalana została z AK w 1942 r. Część członków i ogniw organizacyjnych NOW nie uznała scalania, połączyła się z podziemną organizacją Związek Jaszczurczy i utworzyła NSZ i ich cywilny odpowiednik - Cywil­ną Służbę Narodu, stając się czymś w rodzaju prawicowej opozy­cji wobec władz Państwa Podziemnego.
Już jako oficer NSZ Grabda pod pseudonimem „Bem" wraca w 1942 r. na Kielecczyznę z zadaniem szkolenia wojskowego członków organizacji, początkowo w powiecie opatowskim, od połowy 1943 r. w rodzinnym pow. buskim. Jedną z „melin" ene-szetowców jest folwark Grzybowa. Na początku 1944 r. „Bem" tworzy zbrojny oddział, na razie nie przebywający w lesie a na melinach.
W marcu 1944 r. po otrzymaniu rozkazu przejścia oddziału do lasu „ Bem", niejako na odchodne, zwabia podstępem w za­sadzkę, grupę niemieckich żandarmów z Chmielnika. Niemców wystrzelał, towarzyszących im polskich policjantów rozbroił. W czerwcu 1944 r w okolicach Waśniowa z kieleckich oddziałów m.in. „Bema", „Dymszy" (Marian Kazimierski), „Żbika" (Wła­dysław Kaniewski- Kołaciński), „Wilka" (Wacław Janikowski)

i lubelskiego oddziału „Stępa" (Adam Goldfinger) powstaje zgrupowanie NSZ nazwane później 204 pułkiem pod dowódz­twem „Kazimierza" (mjr. Eugeniusz Kerner).
NSZ realizuje w praktyce zasadę „dwóch wrogów". Działa przeciw Niemcom zbrojnie i propagandowo postulując przesu­nięcie polskiej granicy nad Odrę i Nysę (hasło „granica na Odrę i Nysę" było zresztą jednym z głównych punktów programu wszystkich ugrupowań wywodzących się ze Stronnictwa Naro­dowego) a jednocześnie zwalczają partyzantkę sowiecką i pol­ską komunistyczną. Oddziały tworzące 204 pułk działają raz wspólnie, innym razem - zwłaszcza oddział „Żbika" - oddziel­nie.
Oddział „Bema" jako pluton, potem kompania uczestniczy w walkach i z Niemcami i z partyzantką AL.
Wraz ze zgrupowaniem „Kazimierza" w końcu lipca 1944 roku znalazł się na terenie, który potem nazwano „Republiką Pińczowską" - wyswobodzonym na okres kilku tygodni przez jednolicie dowodzone miejscowe siły AK i BCh. 22 sierpnia 1944 r. koło Czarnocina 204 pułk „Kazimierza" na prośbę człon­ków miejscowej siatki AK i BCh i przy ich współudziale rozbił duży oddział niemiecki dokonujący aresztowań, uwolnił ludzi i zdobył dużo broni w tym działko przeciwpancerne. Wkrótce opuścił ten teren zdążając na koncentrację oddziałów NSZ w Lasocinie.
Sformowany tam został 202 pułk, do którego przeniesiono odział „Stępa" a 11 sierpnia 1944 r. pułki 202 i 204 połączone zostały w Brygadę Świętokrzyską - największe w Polsce zgru­powanie partyzanckie NSZ. Dowódcą został płk. „Bohun" (An­toni Szacki - Dąbrowski).
Z kieleckich oddziałów NSZ nie wszedł w skład Brygady Świętokrzyskiej oddział „Starego" (Józef Wyrwa), który zawsze chodził swoimi drogami operując głównie w powiecie koneckim, opoczyńskim, częściowo w radomskim, a w czasie akcji „Burza" wszedł w skład 25 pułku AK jako oddzielny batalion.
Brygada Świętokrzyska konsekwentnie działała zgodnie z koncepcją wojskowo - polityczną dwóch wrogów.
Tymczasem coraz bardziej oczywistym się staje, że już w niedługim czasie całość ziem polskich zajętych zostanie przez wojska sowieckie.
Okres świąteczno - noworoczny 1944/45 Brygada przebywa w pow. miechowskim.
Na wieść o rozpoczętej ofensywie sowieckiej ruszyła na Za­chód . Na Zachód, przez niemiecki wówczas Górny i Dolny Śląsk, przez okupowane przez Niemców Czechy z dłuższymi po­stojami w Walimiu na Śląsku i w Rozstani na Morawach. Marsz zakończył się spotkaniem z wojskami amerykańskimi na pogra­niczu Czech i Bawarii.
Marsz ten zaczął się starciem z Niemcami pod Pogwizdowem koło Tunelu a zakończył walką z Niemcami w czeskim Holiszowie. Oczywiste jest jednak, że nie mógł się odbyć bez jakiegoś wcześniej wynegocjowanego porozumienia z Niemca­mi.
W wojnie, w której na wzajem zwalczają się więcej niż dwie strony, zdarza się, że dwie z nich ze względów taktycznych do­raźnie zawierają coś w rodzaju tymczasowego zawieszenia bro­ni. W sytuacji w jakiej znalazła się wtedy Polska , każdy wybór był wyborem zła uznanego za mniejsze, podejmowane decyzje były ciężkie, nieraz tragiczne, kontrowersyjne i będą jeszcze dłu­go wywoływać spory wśród historyków.
Autor tej książeczki ogranicza się jednak do zwięzłego i w miarę możliwości obiektywnego opisania faktów.
Faktem jest, że działanie podjęte w porozumieniu z Niemca­mi zostało na ogół przyjęte z dezaprobatą i budziło - być może - także kontrowersje wśród eneszetowców.
W każdym razie nie poszedł z Brygadą najbardziej znany z NSZ-owskich dowódców „Żbik" ze swym oddziałem, zaś „Bem" już na przełomie listopada i grudnia 1944 r. odłączył się od Brygady i 8 grudnia podporządkował swój oddział komendantowi miechowskiego inspektoratu AK, słynnemu „Tysiącowi" (płk. Bolesław Nieczuja - Ostrowski). Działający odtąd na Ziemi Pińczowskiej kilkudziesięcioosobowy oddział „Bema" był w tym czasie i na tym terenie największym oddziałem AK przebywającym stale pod bronią. 22 grudnia stoczył pod Stra-dowem i Zagajami Stradowskimi pomyślne walki z Niemcami i własowcami. Gdy rozpoczęła się sowiecka ofensywa, na roz­kaz swych zwierzchników z AK przeszedł w okolice Skały k. Ojcowa i tam oddział rozwiązał .Dowódca i żołnierze rozje­chali się po kraju.
„Bem" pod fałszywym nazwiskiem przebywał na Śląsku, gdzie spotkał się z kolegami z 204 pułku NSZ, potem w Koło­brzegu, Gdyni, w tym czasie jeszcze z bronią. Nie należy do żad­nych organizacji, wspólnie z kolegami dokonuje kilku akcji na własną rękę. Ujawnia się w Poznaniu korzystając z amnestii z 1947 r. W końcu zamieszkał legalnie w Gdańsku.
16 stycznia 1950 r. zostaje zatrzymany przez UB w Gdańsku. 24 listopada tegoż roku gdańska bezpieka przekazuje go do Kielc. Śledztwo w kieleckim WUBP trwa do 18 maja 1952 r. Łącznie 28 miesięcy śledztwa w aresztach i więzieniach w Gdańsku i w Kielcach. Gruntowne i dociekliwe musiało być to śledztwo...
Akt oskarżenia sporządzony przez oficera UB z 22 maja 1952 r. zatwierdza prokurator wojskowy dnia 26 maja 1952 r. i tegoż dnia przekazuje do Wojskowego Sądu Rejonowego. Akt oskar­żenia doręczają Grabdzie 1 sierpnia 1952 r. W dniach 25 - 27 sierpnia odbywa się rozprawa przed WSR. Dlaczego przed są­dem wojskowym? Ano, dlatego , że od sierpnia 1945 do maja 1946 „Bem" nielegalnie posiadał broń krótką, której się pozbył i w tymże czasie należeć miał do WiN (poakowska organizacja „Wolność i Niezawisłość") do czego się nie przyznał a te czyny podlegające właściwości Wojskowych Sądów Rejonowych po­zwalały rozpatrywać przez te sądy także inne, znacznie poważ­niejsze zarzuty objęte wspólnym aktem oskarżenia, które sądzo­ne oddzielnie należałyby do właściwości sądów powszechnych.


Było tych wszystkich zarzucanych czynów dużo - formalnie dziesięć, ale właściwie siedemnaście. Osiem czynów, które mia­ły miejsce w czasie wojny i stanowiły osiem całkiem odrębnych zdarzeń potraktowano jako jeden czyn - zbrodnię faszystowsko - hitlerowską będącą na rękę władzom państwa niemieckiego. Kwalifikacje z „sierpniówki " , nie podlegają amnestii a tym sa­mym uniemożliwiają złagodzenie kary.
Wśród tych znaczących ośmiu czynów potraktowanych jako „hitlerowska" zbrodnia trzy polegały na udziale w walkach z od­działami AL. Wspomniano już wcześniej w rozdziale o majorze „Wujku", że już w okresie okupacji niemieckiej miały miejsce wy­darzenia będące wstępem do - nieuniknionej jak się okazało- po­wojennej zbrojnej walki o ustrój Polski i o władzę nad Polską i, że motywem nie był zamiar pójścia na rękę Niemcom. W odniesieniu do żadnego z tych trzech przypadków nie zarzucono Grabdzie, że własnoręcznie kogoś zabił, bądź, że uczynił to ktoś z jego żołnie­rzy. Ponadto, co do jednej z tych akcji - pod Skrobaczewem k. Stopnicy - „Bem" twierdził, że nie brał w niej udziału bo wyko­nywał w tym czasie inne zadanie, a jeszcze inna, pod Rząbcem w pow. włoszczowskim była sprowokowana przez AL.
Wśród innych wydarzeń objętych pierwszym zarzutem było bezkrwawe rozbrojenie innego oddziału AL, co nie mieści się w kwalifikacji art.1.1 „ sierpniówki" („ kto brał udział w zabój­stwach"), było zabójstwo 2 czy 3 mężczyzn, rzekomo Żydów, o których świadkowie słyszeli od nieustalonych osób, że te sły­szały, że tych ludzi zabił oddział „Bema", było zabójstwo dziew­czyny rzekomo osobiście dokonane przez „Bema" o czym jeden tylko świadek słyszał, a drugi - jedyny naoczny - „Bema" na rozprawie sądowej nie rozpoznał.
Poza pierwszym „ośmioczłonowym" zarzutem był jeszcze jeden zakwalifikowany z dekretu sierpniowego - znęcanie się nad czterema mężczyznami na początku stycznia 1945, za udzielenie pomocy sowieckim partyzantom.
„Znęcanie się" polegało na wymierzeniu bezwzględnej chłosty. Czyn ten, gdyby istotnie dokonywany był na rzecz Niemców, powinien był być zakwalifi­kowany z art. 2 dekretu z sierpnia 1944, zakwalifikowano go jed­nak z art. 1 pkt.2 dotyczącego kary za denuncjacje lub wydanie kogoś w ręce Niemców, a więc odnosił się do czynów zupełnie innego rodzaju. Może dlatego zastosowano ten niewłaściwy dla zarzucanego Grabdzie czynu przepis, że przewidywał on wy­łącznie karę śmierci. Poza tym nie można powstrzymać się od uwagi, że w styczniu 1945 r „Bem" był już oficerem AK, podko­mendnym „Tysiąca" i wykonywał jego rozkazy lub ogólne in­strukcje. Czy płk. Nieczuja - Ostrowski, człowiek rozsądny, któ­ry raczej bezkonfliktowo współistniał z sowiecko - polską grupą partyzancką „Awangarda" działającą w tym czasie na jego tere­nie, bezpośrednio przylegającym do frontu niemiecko - sowie­ckiego, w obliczu mogącej rozpocząć się każdego dnia ofensywy sowieckiej i nieuchronnego zajęcia tego terenu przez wojska so­wieckie byłby zainteresowany w zaognianiu stosunków z sowie­cką stroną? Czy przypadkiem dotkliwie zbici przez żołnierzy „Bema" mężczyźni nie otrzymali chłosty za pomoc partyzantom a za coś innego?
Pozostałe zarzucane Grabdzie czyny miały miejsce po woj­nie w okresie do lipca 1947 r. M.in. był to wspomniane już wcześniej zarzuty nielegalnego posiadania pistoletów (dwa za­rzuty) w 1945 r. i w 1946 r. i przynależność do WiN przez 8 miesięcy do maja 1946 r, we wrześniu 1945 r. udział w nieuda­nej próbie zdobycia pieniędzy z kolejowej kasy, współudział w rozbrojeniu milicjanta i w napadzie i zastrzeleniu gajowego po­dejrzanego o donoszenie do UB.
Za powojenne czyny wyrokiem z 30 sierpnia 1952 r. kielecki WSR wymierzył mu kary więzienia z odpowiednich artykułów k.k, k.k. WP i m.k.k. i zmniejszył te kary na podstawie amnestii z 1947 r.
Ale za zbrodnie „hitlerowskie" otrzymał karę śmierci. I za tą pierwszą, polegającą na udziale w ośmiu różnych wydarzeniach i za tą drugą- za wymierzenie chłosty - też karę śmierci.

 

O zasadności stosowania kwalifikacji z dekretu o zbrodniach hitlerowskich z 31.08.1944 rozpisano w tej książeczce już dużo. I tylko z potrzeby przypomnienia należy jeszcze raz napisać, że nie każde przestępstwo -jeśli było przestępstwem - popełnione w czasie wojny było zbrodnią hitlerowską, a tylko takie, którego głównym motywem był zamiar pójścia na rękę Niemcom. I taki zamiar powinien był być udowodniony.
W tym konkretnym przypadku sąd tego problemu nie rozwa­żał, całkowicie go pominął, milcząco przyjmując istnienie takie­go a nie innego motywu działania oskarżonego. Czy o istnieniu takiego motywu działania u „Bema" może świadczyć, że jego pierwszą, samodzielnie podjętą decyzją było wystrzelanie chmielnickich żandarmów, czy może świadczyć udział w wal­kach z Niemcami 204 pułku a potem Brygady i kontynuowanie tych walk już po jego przejściu pod dowództwo AK?
Nie zastosowanie kwalifikacji z „sierpniówki", w wypadku gdyby uznać czyny „Bema" za przestępstwa udowodnione, ozna­czałoby złagodzenie kary, przeżycie i wyjście na wolność na podstawie późniejszej amnestii z 1956 r.
Obrońca Grabdy w rewizji kwestionując ustalenia sądu od­ważył się zasugerować, że zasadniczym motywem skazania „Bema" na śmierć były nie zarzucane i przypisywane mu na pod­stawie wątpliwych dowodów czyny, a fakt, że był oficerem Bry­gady Świętokrzyskiej NSZ.
Żona „Bema" zwróciła się 10 lutego 1953 r. do szefa Wojsko­wego Sadu Rejonowego z prośbą o przekazanie mężowi do pod­pisu pełnomocnictwa dla nowego obrońcy, który wystąpiłby przed sądem drugiej instancji, bo dotychczasowy obrońca został uwięziony... Prośba ta została niezwłocznie uwzględniona, tylko że posiedzenie II instancji t.j. Najwyższego Sądu Wojskowego już się odbyło 26 stycznia 1953 r. Na posiedzeniu tym wyrok w sprawie Stanisława Grabdy został utrzymany w mocy.
W tym samym czasie w więzieniu na Zamkowej przebywał „Barabasz". Znał on Grabdę, bo pochodzili z tych samych okolic, chodzili równocześnie w Kielcach do szkół wprawdzie nie do tych samych, ale i szkół i uczniów w obowiązkowych mun­durach szkolnych było, wtedy dużo mniej niż obecnie i „Żeromszczak" Sołtysiak musiał się stykać z „Kościarzem" Grabdą, z którym zresztą później był na kursie podchorążych na Bukowce.
Wspominał „Barabasz", że Grabda po wyroku był bardzo zmieniony. Mało mówił i niewiele kontaktował się z towarzysza­mi niedoli, cały czas zatopiony w modlitwie.
Pismo powiadamiające, że Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski wpłynęło do sądu 14 kwietnia 1953 r.. Wyrok prze­kazano prokuraturze wojskowej, do wykonania już następnego dnia, i datę tego samego dnia - 15 kwietnia 1953 r. - nosi proto­kół wykonania wyroku.
Gdy „Barabasza" prowadzono po schodach w więzieniu, pro­wadzący go strażnik pokazał mu coś leżącego w worku pod schodami i powiedział półgłosem, że to leży „Bem" .
Wyrok śmierci wydany przez sąd wojskowy powinien był być wykonany przez rozstrzelanie. Skazańca wywożono za mia­sto, zabijano wystrzałem i zwłoki zakopywano bez śladu w miej­scu stracenia. Jeśli „Bem" leżał w worku pod schodami znaczyło to, że nie został rozstrzelany, lecz powieszony... I tyle o faktach udokumentowanych.
Ale głuche nie potwierdzone wieści mówią, że „Bem" miał ciężką śmierć, że nie od razu skonał... .
Stare mury, gdyby umiały mówić, wiele mogłyby powie­dzieć. I są tacy, którzy twierdzą że mury starego więzienia, jednak coś mówią, że coś chcą przekazać... Mają stare zamki swoje „Białe Damy", swoich „Czerwonych Rycerzy", mają swoje tajemnice i stare więzienia.
Kto więc je zwiedza, niech westchnie za spokój duszy wszystkich, którzy wydali tu swe ostatnie tchnienie.

Źródło. Andrzej Jankowski  fragment książki " Tajemnice Starego Więzienia"

Czytaj dalej
4071

b2ap3_thumbnail_12193578_1270279309664581_1530998083485834828_n.jpg Jerzy Zawadzki - żołnierz Armii Krajowej, oraz Powstaniec Warszawski. Spotkanie dostarczyło wielu niezapomnianych wrażeń. To był zaszczyt gościć u nas tak wspaniałego Rodaka i móc wysłuchać szczegółów z jego życiorysu. Po spotkaniu pan Jerzy, każdemu zainteresowanemu uczestnikowi, wypisał imiennie pocztówkę z Pomnikiem Niepodległości, którego odbudowy był inicjatorem.   Pan Jerzy Zawadzki  spotkaniu opowiadał o swoim życiu, o wzajemnej pomocy jaką nieśli ludzie w ciężkich czasach "w przeciągu dwóch, trzech godzin mieliśmy na czym jeść, na czym spać i na czym siedzieć. I to była solidarność międzyludzka. Jak jednemu robi się krzywda to wszyscy stajemy, i to jest najlepsza zasada. Najlepsza. Jak ktoś wpada w dołek, tak samo - ratujmy go! Wspólnie, a nie tak, żeby umierał zapomniany. To nie jest polskie serce. Polskie serce jest otwarte!".

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

b2ap3_thumbnail_12036540_1270279036331275_2214313568044542557_n.jpgb2ap3_thumbnail_12189721_1270279046331274_2940278397636186375_n.jpgb2ap3_thumbnail_12196367_1270279269664585_6674218176540541268_n.jpgb2ap3_thumbnail_12193578_1270279309664581_1530998083485834828_n_20151217-085722_1.jpgb2ap3_thumbnail_12208759_1270279319664580_7989582651574410693_n.jpgb2ap3_thumbnail_12122903_1270282692997576_7994512132601301131_n.jpgb2ap3_thumbnail_12187880_1270282696330909_934662204714496439_n.jpgb2ap3_thumbnail_12208424_1270279022997943_7084755579328220135_n.jpg

 

Czytaj dalej
4719

b2ap3_thumbnail_11219608_1270261846332994_5736383921743427676_n.jpg7 listopada 2015 roku, ulicami Kielc po raz pierwszy przeszedł Świętokrzyski Marsz Niepodległości. Zorganizowanie tej inicjatywy było owocem historycznie szerokiego porozumienia grup narodowych i kibicowskich, w którym uczestniczyło: Stowarzyszenie Trzecia Droga Kielce, Kibice Razem Korona Kielce, ONR Kielce i Młodzież Wszechpolska Świętokrzyskie.

Marsz ruszył o godzinie 17.00 z Placu Wolności. Stamtąd kolumna ludzi ruszyła pod pomnik Henryka Sienkiewicza. Tam uczestnicy zapalili rozdane im wcześniej pochodnie. Pochodowi towarzyszyły okrzyki znane ze wszystkich marszy typu: „Raz Sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”, „Precz z komuną” czy „Duma, duma narodowa duma”, pojawiły się także hasła z nawiązaniami historycznymi: „Cześć i Chwała Bohaterom”, „Cześć Waszej pamięci Żołnierze Wyklęci”, „Narodowe Siły Zbrojne NSZ”, co naturalne nie zabrakło też odwołań do sytuacji obecnej takich jak: „Rząd na bruk, bruk na rząd”, „Kielce, miastem bez Islamu” i „W Kielcach nie ma Antify”. Marsz przystanek końcowy miał pod Pomnikiem Niepodległości, gdzie przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej, ONR i Trzeciej Drogi Kielce odczytali swoje przemówienia. Całość zakończyło uroczyste odśpiewanie hymnu państwowego. W Marszu wzięło udział ponad 200 nacjonalistów, kibiców i zwykłych Kielczan.

Szczególne podziękowania chcieliśmy skierować do Wojtka Zapały, który jest autorem poniższej galerii zdjęciowej i do zaprzyjaźnionych z nami Strzelców z 13 Świętokrzyskiego Korpusu Drużyn Strzeleckich, którzy zapewnili nagłośnienie i pomagali w technicznej części marszu. 

Kamil -Trzecia Droga

 

 

 

 

Świętokrzyski Marsz Niepodległości-1 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-2 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-3 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-4 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-5 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-6 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-7Świętokrzyski Marsz Niepodległości-8 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-9 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-10 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-11 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-12 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-13 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-14Świętokrzyski Marsz Niepodległości-15 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-16 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-17 Świętokrzyski Marsz Niepodległości-18

 

Czytaj dalej
1649
b2ap3_thumbnail_12189306_905608609527231_198210904492683318_o.jpg1go listopada oddaliśmy hołd poległym. Zapaliliśmy znicze pod tablicami NSZ w Chmielniku,Pierzchnicy oraz Lisowie. Na koniec uczestniczyliśmy w kweście Stowarzyszenia Dziedzictwa Narodowego na Cmentarzu Starym w Kielcach.
Czytaj dalej
4981

b2ap3_thumbnail_46.jpgDziś wspólnie z III Drogą Obozem Narodowo Radykalnym Kieleckimi Patriotami ,kibicami ,Strzelcami oraz innymi organizacjami patriotycznymi . Uczestniczyliśmy w akcji sprzątania grobów na Cmentarzu Partyzanckim.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-1 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-2 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-3 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-4 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-5 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-6 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-7ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-8 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-9 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-10 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-11 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-12 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-13 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-14ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-15 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-16 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-17 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-18 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-19 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-20 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-21ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-22 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-23 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-24 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-25 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-26 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-27 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-28ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-29 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-30 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-31 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-32 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-33 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-34 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-35ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-36 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-37 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-38 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-39 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-40 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-41 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-42ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-43 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-44 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-45 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-46 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-47 ODDAJ CHWAŁĘ BOHATEROM-48

 

 

Wpisany przez Mariana Sołtysiaka "Barabasza", Kielce, Polska Zobacz większą mapę
Czytaj dalej
2767

b2ap3_thumbnail_P1170275.JPGOkręg Świętokrzyski Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych ufundował tablicę upamiętniającą Żołnierzy NSZ - Pierzchnica. Udział w powstaniu tej tablicy ma też Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" w MPK Kielce, której przewodniczy Bogdan Latosiński – mieszkaniec gminy Pierzchnica. Uroczystość odsłonięcia i poświęcenia odbyła się w niedzielę, 18 października 2015r. w kościele parafialnym pw. św. Małgorzaty w Pierzchnicy. Mszy św. w intencji Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych przewodniczył biskup Kazimierz Ryczan. W uroczystościach uczestniczyli także przedstawiciele Świętokrzyskiej „Solidarności” z przewodniczącym Waldemarem Bartoszem.

 

 

 

 

 

Czytaj dalej

Podziękowania

Grupa Rekonstrukcji Historycznej im Stanisława Grabdy

ogromnie dziękuje Kancelarii Finansowej Pactum.

Za pomoc pomoc księgową 

Zamów newsletter

Subskrybuj nasz Newsletter, a co miesiąc wyślemy Ci informacje

Wydarzenia

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Nasz Facebook

Reklama google

Nasz tytuł prasowy

 

@periodyk publicystyczno-historyczny

Adres redakcji: ul Św. Weroniki 26/3,

25-658 Kielce 

 redakcja@piewca.pl

Wesprzyj naszą prace