Grupa Rekonstrukcji Historycznej

im. por. Stanisława Grabdy ps. Bem

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Historia

Podkategorie w tej kategorii: Biografie żołnierzy
67

b2ap3_thumbnail_n20031211a.gifUrodził się 29 września 1928 roku w Toruniu jako syn Stanisława Neyman-Spławy i Anfisy z d. Permeńskiej. Oboje rodzice byli z wykształcenia inżynierami budowy dróg i mostów.  Ojciec Stefana zmarł w 1937 roku. Po jego śmierci matka z małym Stefanem przeniosła się do Kielc.

Od września do listopada 1944 r. żołnierz Brygady świętokrzyskiej 204 p.p. Bat. kpt. „Walerego", kom. Por. „Bema", plutonu chor. „Grzmota", drużyny kpt. podchor. „Pokornego". W powyższym okresie brał udział we wszystkich akcjach bojowych kompanii, a m.in. w starciu z Niemcami w Drewnianej Hucie, gdzie zdobyto haubicę z pociskami. Zwolniony z Brygady ze względu na zły stan zdrowia". 

Czytaj dalej
123

b2ap3_thumbnail_porfiliusz.jpgUr. 26 II 1905 w Drohiczynie, technik budowlany, plut. pchor. WP, ppor. NSZ, absolwent szkoły technicznej; uczestnik kampanii wrześniowej; od 26 VIII 1944 w 1 komp. 202 pp., 17 X 1944 przeniesiony do plutonu saperów, 9 XI 1944 mianowany referentem oświatowym tegoż plutonu; z wniosku kpt. „Korczaka” z 26 XI 1944 (popartego przez kpt. „Poraja”) o awans na sierż. pchor.: „uczciwy, zdyscyplinowany, dobry”; 1 V 1945 awansowany na sierż. pchor. przydzielony do 1 komp. IV Baonu; od 21 IX 1945 z-ca d-cy IV plutonu w komp. 4003, 9 I 1946 przeniesiony do Ośrodka Rodzin Wojskowych w Monachium--Obermenzing; 18 III 1946 mianowany ppor. piech. czasu wojny i przydzielony do Ośrodka Bad Reichenhall, od 22 III 1946 d-ca plutonu w komp. 4005 (4011); w 1947 przebywał w Obermenzing.

b2ap3_thumbnail_P1290400.JPG

Czytaj dalej
127

b2ap3_thumbnail_mp01.jpgUrodził się 1896 w Sosnowcu. W 1914 roku wstępuje do Seminarium Duchownego w Kielcach. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1919 roku. Po wyświęceniu pracował w parafiach: Chęciny, Daleszyce i Prandocin. Oceniając wysoko umiejętności ks. M. Połoski, władze kościelne, w 1921 roku, skierowały go na studia do Paryża. Przebywał tam kilka miesięcy. Dalsze studia musiał przerwać, powodem były problemy zdrowotne. Po powrocie do kraju poddaje się leczeniu i zostaje mianowany wikariuszem w parafii Kurzelów. W latach 1923-1926 przebywał w Stanach Zjednoczonych. Tam pomagał swojemu stryjowi ks. Antoniemu Poławskiemu (parafia Chuton Mass). Powraca do kraju w 1926 roku i zostaje mianowany sekretarzem generalnym Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej w Kielcach. Dał się poznać, jako doskonały publicysta i kapłan młodzieży katolickiej.

Czytaj dalej
112

b2ap3_thumbnail_mitus.jpgUr. 12 XII 1892 zm.19 IX 1973, przesiedlonego z Poznańskiego zamieszkałego w Kielcach. W czasie II Wojny Światowej był w Narodowych Siłach Zbrojnych, członek komendy miasta redaktor pisma NSZ Iskra, wykonywał funkcję tłumacza. Mieszkał w Zagnańsku u siostry Antoniego Szackiego ps. “Bohun” Eleonory (Leoni), żony lek. med. Albina Urbanowskiego, gdzie razem z nim uczestniczył w tajnym nauczaniu. Uczył na tajnych kompletach języka łacińskiego i matematyki. Po wojnie został nauczycielem w Liceum Ogólnokształcącym im S. Żeromskiego w Kielcach nauczyciel j. łacińskiego i j. niemieckiego w latach 1945-1971 Janina Magdalena Miętus(ur.22 XII 1913 zm.9 VI 1985 członkini organizacji „Białego Orła”,żołnierz AK pseud. Zosia, odznaczona Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami

b2ap3_thumbnail_P1340374.JPG

Czytaj dalej
164

Zygmunt KrasnowskiUrodził się 18.VII.1925r w Ostrowcu Świętokrzyskim jako syn Jana i Stefani z d. Kozera(2)Falecka. Jego rodzice przed 1939 prowadzili sklep spożywczy, ojciec Jan był funkcjonariuszem Policji Państwowej. W czasie okupacji niemieckiej był sołtysem miejscowości Boksycka . Po wyzwoleniu przeniósł się do Ostrowca, gdzie prowadził prywatną restauracje.
Po ukończeniu szkoły podstawowej w roku 1939 zdał egzamin do Gimnazjum Państwowego w Ostrowcu, latach 1940-1942 ukończył szkolę handlową. Po ukończeniu szkoły handlowej uczęszczał na tajne nauczanie aż do roku 1944.

Czytaj dalej
206

b2ap3_thumbnail_Bez-nazwy-2.jpgur. 13 XI 1925 Tuczepach pow. Stopnica, syn Jana i Michaliny, st. strz.; żołnierz oddziału partyzanckiego „Bema", następnie w Brygadzie; od I 1 VIII 1944 w I komp. 204 pp, gdzie 11 VIII 1944 awansował na st. strz.; odszedł z Brygady wraz z „Bemem" 28/29 XI 1944. Po wojnie mieszkał w Oliwie i pracował jako telefonista; aresz-towany styczniu 1950 w mieszkaniu -Stanisława Grabdy „Bema" w Oliwie.

Czytaj dalej
302

b2ap3_thumbnail_Henryk-Sliwa.jpgŚliwa Henryk Jan „Tygrys", ur. 4 X 1926 w Klonowie pow. Miechów, plut., robotnik leśny, ukończył dwie klasy gimnazjum; od 8 I 1945 w Brygadzie, 4 II 1944 przydzielony do oddziału specjalnego, uczestnik kursu podoficerskiego w Rostein (III--IV 1945), po którego ukończeniu awansował na st. strz. (24 IV 1945); od jesieni 1945 w oddziałach wartowniczych, w komp. 4029, w której 1 XI 1947 awansował na kpr. i w komp. 4013, w której po awansie na plut. (1 V 1948) został d-cą drużyny. Po zakończeniu służby wyemigrował do USA. Zmarł 29 XI 2010 w Sarasocie w stanie Floryda.

Czytaj dalej
244

 

b2ap3_thumbnail_Baszkiewicz-Zygmunt.jpgBłaszkiewicz Zygmunt „Strzała", ur. 13 VIII 1926 w Wodzisławiu pow. Jędrzejów, syn Feliksa i Marii, kpr.; od października 1943 w NSZ, od 25 VII 1944 w 204 pp. NSZ ZK, następnie w Brygadzie, 25 IX 1944 przydzielony do 1 komp. 202 pp., następnie przeniesiony do kompanii ckm 202 pp., w styczniu 1945 awansowany na st. strz., 31 III 1945 odkomenderowany na kurs specjalny, tzn. przeszkolenie sabotażowo-dywersyjne poza Brygadą, po powrocie przydzielony do 2 komp. IV Baonu; 3 X 1945 odkomenderowany do plutonu wartowniczego w Kulmbach, następnie służył w komp. 4011 i 4000. W kwietniu 1950 wyemigrował do Australii; w połowie lat 90. mieszkał w Holden Hill k. Adelajdy w Australii Południowej. 16 III 1994 wystąpił z wnioskiem o przyznanie mu Krzyża Czynu Bojowego PSZ na Zachodzie. Zmarł 4 VIII 2004 w Mitcham City w Południowej Australii. Odznaczenia: Krzyż NCZ (14 XI 1994).

Czytaj dalej
179

b2ap3_thumbnail_IMG_20170609_154154.jpgDziś rocznica śmierci Janiny Magdaleny Miętus(ur.22 XII 1913 zm.9 VI 1985 członkini organizacji „Białego Orła”,żołnierz AK pseud. Zosia, odznaczona Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami,żony prof. Adama Miętusa

Wpisany przez Księdza Piotra Ściegiennego 35, Kielce, Polska Zobacz większą mapę
Czytaj dalej
2649

Biskup Szczepan SobalkowskiSzczepan Sobalkowski urodził się 23 grudnia 1901 r. w Kromołowie koło Zawiercia, w rodzinie robotniczo-mieszczańskiej Piotra i Franciszki z Kwapiszów. Już w miejscowej szkole podstawowej wykazał się wybitnymi zdolnościami w nauce, pilnością i pracowitością. Zwrócił na siebie uwagę miejscowego wikariusza i prefekta szkoły ks. Kazimierza Błasika. Dzięki jego życzliwości i pomocy pewnej osoby po ukończeniu szkoły podstawowej 1 września 1915 r. mógł rozpocząć naukę w Gimnazjum Męskim w Zawierciu. Ukończył ją z wyróżnieniem egzaminem maturalnym w 1919 roku. W tym samym roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Kielcach. Jako wybitnie zdolny i pracowity alumn przeniesiony został z pierwszego na trzeci rok studiów, a po ich ukończeniu w 1923 r. został skierowany na dalsze studia teologiczne do Insbrucka w Austrii. 27 lipca 1924 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ks. abp. Weitza. Studia uwieńczył doktoratem z teologii moralnej.

Czytaj dalej
3035

b2ap3_thumbnail_10525695_550093375096368_8533795533592879546_n.jpgUrodzony 18 XI 1903 Białogon – zmarł 12 XII 1993 Kielce, syn Gustawa i Antoniny;
ppor. rez. piech. (1 IX 1929) z przydziałem do 29 pp. w Kaliszu;
od 20 VII 1920 r. w WP, od 27 VII 1920 w 64 pp;
w wieku 17lat, z grupą harcerzy kieleckich wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej;
w bitwie pod Warszawą dowodził grupą 60 harcerzy przy Armii Hallera;
absolwent gimnazjum im. Reja w Kielcach i Wydziału Pedagogiczno-Filozoficznego Uniwersytetu Poznańskiego,
nauczyciel w Łęczycy i Słupczy;
absolwent Szkoły Podoficerskiej w Śremie, stopień oficerski w Grudziądzu, oficer 55 pp. (14 Dywizji Armii „Poznań”);

Czytaj dalej
2341

b2ap3_thumbnail_DSC_1255.JPGKarkocha Henryk pseudonim „Igrek”. Do NSZ wstąpił w lipcu 1943 roku w Wodzisławiu. Był w drużynie dywersyjnej, brał udział w rekwirowaniu masła w mleczarniach przeznaczonego dla wojska niemieckiego. Masło to przeznaczano dla oddziałów partyzanckich NSZ. Drużyna ta paliła w gminach dokumenty związane z obowiązkowymi dostawami kontyngentów dla Niemców. Po każdej akcji schodzili do podziemia.

Czytaj dalej
2765


b2ap3_thumbnail_skwark-2_20170209-202811_1.jpgJan Skwark pseudonim „Szary” urodził się 11.11.1915 roku w Janinie gmina Szczytnik. Był synem chłopskim Antoniego i Marii Skwarków. W roku 1937 ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Komorowie koło Ostrowa Mazowieckiego. Jan Skwark skierowany został jako podporucznik do służby w 31 pp Strzelców Kaniowskich w Łodzi, z którym to pułkiem przeszedł cały szlak bojowy we wrześniu 1939 roku.

 

Po szczęśliwej ucieczce z niemieckiej niewoli powrócił w rodzinne strony, gdzie zaczął tworzyć z grupą zaufanych ludzi tajną organizację. Organizacja ta już na samym początku swojej działalności zaczęła zbierać broń po rozbitej polskiej armii. Jego grupa miała możliwość wstąpienia do ZWZ – AK, lecz w 1942 roku wstąpili w szeregi NSZ. W ramach tej struktury Jan Skwark został Komendantem Batalionu buskiego, po czym awansowano go do stopnia porucznika.

Czytaj dalej
4029

b2ap3_thumbnail_barabasz.jpg18 grudnia mija 20 rocznica śmierci legendarnego dowódcy Armii Krajowej w Górach Świętokrzyskich pułkownika Mariana Sołtysiaka ps. „Barabasz”, dowódcy oddziału „Wybranieccy”. Prezentujemy film z ostatniej drogi pułkownika,msza święta pogrzebowa odbyła się 20 grudnia 1995r w Bazylice katedralnej b2ap3_thumbnail_barabasz.gifWniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kielcach

Pułkownik Marian Sołtysiak ps ”Barabasz” urodził się 1 lutego 1918 r. w Gnojnie, niedaleko Buska w woj. kieleckim. Był jednym z dziewięciorga dzieci Franciszki i Michała Sołtysiaka- zarządcy majątku hrabiego Uniewskiego. Po ukończeniu szkoły powszechnej, Marian rozpoczął naukę w gimnazjum im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. Należał do związku harcerstwa Polskiego i do grupy wyróżniającej się młodzieży, która tworzyła grupę literacką pod nazwą „Gołoborze”, wydającą m.in. gazetki szkolne, uwieńczeniem jej działalności było wydanie w 1938 roku tomiku poetyckiego „Gołoborze”. Po ukończeniu gimnazjum w 1938 roku został słuchaczem Dywizyjnego Kursu Podchorążych rezerwy przy 2giej Dywizji Piechoty Legionów w Kielcach. W tej roli brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku. W finale walki w Zamościu dostał się do niewoli niemieckiej, skąd udało mu się szczęśliwie zbiec i wrócić do rodzinnych stron. Już 11 listopada 1939 roku został zaprzysiężony w Służbie Zwycięstwu Polski –ZWZ, przemianowanej następnie na Armię Krajową.
W styczniu 1943 roku został mianowany dowódcą kieleckiego Obwodu Dywersji AK, a od lutego tegoż roku został dowódcą oddziału partyzanckiego Armii Krajowej, działającego w Górach Świętokrzyskich. Oddział ten w maju 1943 roku otrzymał nazwę „Wybranieccy”. Po reorganizacji dokonanej w AK przed akcją „Burza” w 1944 roku Oddział „Wybranieccy” wszedł w skład 4 P.P. Leg. AK, a „Barabasz” został dowódcą 1 kompanii 4 P.P. Leg AK, zaś w październiku 1944 roku dowódcą I Batalionu 4 P. P. Leg. AK. Funkcję te pełnił do końca działalności Armii Krajowej.
Czytaj dalej
3583

b2ap3_thumbnail_grabda.jpgStanisław Grabda urodził się w rodzinie rolnika 1916 r. w łączącej się z Chmielnikiem wsi Przededworze. Matura w bi­skupim gimnazjum im. Św. Stanisława Kostki w Kielcach a potem prosto ze „szkoły na górce” jak nazywano to gimnazjum, na inną kielecką „górkę” - Bukówkę, na dywizyjny kurs szkoły podchorążych rezerwy przy 4 pp leg. Po skończonym kursie nie wyszedł do cywila . Nie wyszedł, bo było to lato 1939 r .Pluto­nowy podchorąży Grabda prosto z Bukówki trafił do 2 pułku pie­choty Legionów w Sandomierzu.
Kampanie jesienną 1939 r. zakończył późno – 10 październi­ka 1939 r na ziemi lubelskiej.
Wrócił do Przededworza i pracował na ojcowskim zagonie. Ale jak długo podchorąży z 1939 r. mógł pozostać poza konspi­racją? Trafia do jednej z podziemnych organizacji, zostaje skie­rowany na Lubelszczyznę, tam współdziała w tworzeniu tajnych struktur, prowadzi szkolenia wojskowe. Jego organizacja w 1942 roku została wchłonięta przez nowo-powstałe Narodowe Siły Zbrojne.
Tu należałoby przypomnieć jak doszło do powstania NSZ. Jak wszystkie polskie partie polityczne Stronnictwo Narodowe po za­jęciu Polski przez okupantów natychmiast zeszło do podziemia i pod kryptonimem „Kwadrat" od razu włączyło się w działalność struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Struktur cywilnych, podległych Delegaturze Rządu (emigracyjnego), natomiast wojskowa przybudówka Stronnictwa Narodowego - Narodowa Orga­nizacja Wojskowa (NOW) powstała niezależna od armii Państwa Podziemnego tj. od Związku Wali Zbrojnej (ZWZ) - późniejszej AK. Stronnictwo Narodowe nie było pod tym względem wyjąt­kiem. Większość podziemnych partii politycznych stworzyło swo­je niezależne od ZWZ- AK piony wojskowe, które dopiero póź­niej, stopniowo scalone były z AK. NO W scalana została z AK w 1942 r. Część członków i ogniw organizacyjnych NOW nie uznała scalania, połączyła się z podziemną organizacją Związek Jaszczurczy i utworzyła NSZ i ich cywilny odpowiednik - Cywil­ną Służbę Narodu, stając się czymś w rodzaju prawicowej opozy­cji wobec władz Państwa Podziemnego.
Już jako oficer NSZ Grabda pod pseudonimem „Bem" wraca w 1942 r. na Kielecczyznę z zadaniem szkolenia wojskowego członków organizacji, początkowo w powiecie opatowskim, od połowy 1943 r. w rodzinnym pow. buskim. Jedną z „melin" ene-szetowców jest folwark Grzybowa. Na początku 1944 r. „Bem" tworzy zbrojny oddział, na razie nie przebywający w lesie a na melinach.
W marcu 1944 r. po otrzymaniu rozkazu przejścia oddziału do lasu „ Bem", niejako na odchodne, zwabia podstępem w za­sadzkę, grupę niemieckich żandarmów z Chmielnika. Niemców wystrzelał, towarzyszących im polskich policjantów rozbroił. W czerwcu 1944 r w okolicach Waśniowa z kieleckich oddziałów m.in. „Bema", „Dymszy" (Marian Kazimierski), „Żbika" (Wła­dysław Kaniewski- Kołaciński), „Wilka" (Wacław Janikowski)

i lubelskiego oddziału „Stępa" (Adam Goldfinger) powstaje zgrupowanie NSZ nazwane później 204 pułkiem pod dowódz­twem „Kazimierza" (mjr. Eugeniusz Kerner).
NSZ realizuje w praktyce zasadę „dwóch wrogów". Działa przeciw Niemcom zbrojnie i propagandowo postulując przesu­nięcie polskiej granicy nad Odrę i Nysę (hasło „granica na Odrę i Nysę" było zresztą jednym z głównych punktów programu wszystkich ugrupowań wywodzących się ze Stronnictwa Naro­dowego) a jednocześnie zwalczają partyzantkę sowiecką i pol­ską komunistyczną. Oddziały tworzące 204 pułk działają raz wspólnie, innym razem - zwłaszcza oddział „Żbika" - oddziel­nie.
Oddział „Bema" jako pluton, potem kompania uczestniczy w walkach i z Niemcami i z partyzantką AL.
Wraz ze zgrupowaniem „Kazimierza" w końcu lipca 1944 roku znalazł się na terenie, który potem nazwano „Republiką Pińczowską" - wyswobodzonym na okres kilku tygodni przez jednolicie dowodzone miejscowe siły AK i BCh. 22 sierpnia 1944 r. koło Czarnocina 204 pułk „Kazimierza" na prośbę człon­ków miejscowej siatki AK i BCh i przy ich współudziale rozbił duży oddział niemiecki dokonujący aresztowań, uwolnił ludzi i zdobył dużo broni w tym działko przeciwpancerne. Wkrótce opuścił ten teren zdążając na koncentrację oddziałów NSZ w Lasocinie.
Sformowany tam został 202 pułk, do którego przeniesiono odział „Stępa" a 11 sierpnia 1944 r. pułki 202 i 204 połączone zostały w Brygadę Świętokrzyską - największe w Polsce zgru­powanie partyzanckie NSZ. Dowódcą został płk. „Bohun" (An­toni Szacki - Dąbrowski).
Z kieleckich oddziałów NSZ nie wszedł w skład Brygady Świętokrzyskiej oddział „Starego" (Józef Wyrwa), który zawsze chodził swoimi drogami operując głównie w powiecie koneckim, opoczyńskim, częściowo w radomskim, a w czasie akcji „Burza" wszedł w skład 25 pułku AK jako oddzielny batalion.
Brygada Świętokrzyska konsekwentnie działała zgodnie z koncepcją wojskowo - polityczną dwóch wrogów.
Tymczasem coraz bardziej oczywistym się staje, że już w niedługim czasie całość ziem polskich zajętych zostanie przez wojska sowieckie.
Okres świąteczno - noworoczny 1944/45 Brygada przebywa w pow. miechowskim.
Na wieść o rozpoczętej ofensywie sowieckiej ruszyła na Za­chód . Na Zachód, przez niemiecki wówczas Górny i Dolny Śląsk, przez okupowane przez Niemców Czechy z dłuższymi po­stojami w Walimiu na Śląsku i w Rozstani na Morawach. Marsz zakończył się spotkaniem z wojskami amerykańskimi na pogra­niczu Czech i Bawarii.
Marsz ten zaczął się starciem z Niemcami pod Pogwizdowem koło Tunelu a zakończył walką z Niemcami w czeskim Holiszowie. Oczywiste jest jednak, że nie mógł się odbyć bez jakiegoś wcześniej wynegocjowanego porozumienia z Niemca­mi.
W wojnie, w której na wzajem zwalczają się więcej niż dwie strony, zdarza się, że dwie z nich ze względów taktycznych do­raźnie zawierają coś w rodzaju tymczasowego zawieszenia bro­ni. W sytuacji w jakiej znalazła się wtedy Polska , każdy wybór był wyborem zła uznanego za mniejsze, podejmowane decyzje były ciężkie, nieraz tragiczne, kontrowersyjne i będą jeszcze dłu­go wywoływać spory wśród historyków.
Autor tej książeczki ogranicza się jednak do zwięzłego i w miarę możliwości obiektywnego opisania faktów.
Faktem jest, że działanie podjęte w porozumieniu z Niemca­mi zostało na ogół przyjęte z dezaprobatą i budziło - być może - także kontrowersje wśród eneszetowców.
W każdym razie nie poszedł z Brygadą najbardziej znany z NSZ-owskich dowódców „Żbik" ze swym oddziałem, zaś „Bem" już na przełomie listopada i grudnia 1944 r. odłączył się od Brygady i 8 grudnia podporządkował swój oddział komendantowi miechowskiego inspektoratu AK, słynnemu „Tysiącowi" (płk. Bolesław Nieczuja - Ostrowski). Działający odtąd na Ziemi Pińczowskiej kilkudziesięcioosobowy oddział „Bema" był w tym czasie i na tym terenie największym oddziałem AK przebywającym stale pod bronią. 22 grudnia stoczył pod Stra-dowem i Zagajami Stradowskimi pomyślne walki z Niemcami i własowcami. Gdy rozpoczęła się sowiecka ofensywa, na roz­kaz swych zwierzchników z AK przeszedł w okolice Skały k. Ojcowa i tam oddział rozwiązał .Dowódca i żołnierze rozje­chali się po kraju.
„Bem" pod fałszywym nazwiskiem przebywał na Śląsku, gdzie spotkał się z kolegami z 204 pułku NSZ, potem w Koło­brzegu, Gdyni, w tym czasie jeszcze z bronią. Nie należy do żad­nych organizacji, wspólnie z kolegami dokonuje kilku akcji na własną rękę. Ujawnia się w Poznaniu korzystając z amnestii z 1947 r. W końcu zamieszkał legalnie w Gdańsku.
16 stycznia 1950 r. zostaje zatrzymany przez UB w Gdańsku. 24 listopada tegoż roku gdańska bezpieka przekazuje go do Kielc. Śledztwo w kieleckim WUBP trwa do 18 maja 1952 r. Łącznie 28 miesięcy śledztwa w aresztach i więzieniach w Gdańsku i w Kielcach. Gruntowne i dociekliwe musiało być to śledztwo...
Akt oskarżenia sporządzony przez oficera UB z 22 maja 1952 r. zatwierdza prokurator wojskowy dnia 26 maja 1952 r. i tegoż dnia przekazuje do Wojskowego Sądu Rejonowego. Akt oskar­żenia doręczają Grabdzie 1 sierpnia 1952 r. W dniach 25 - 27 sierpnia odbywa się rozprawa przed WSR. Dlaczego przed są­dem wojskowym? Ano, dlatego , że od sierpnia 1945 do maja 1946 „Bem" nielegalnie posiadał broń krótką, której się pozbył i w tymże czasie należeć miał do WiN (poakowska organizacja „Wolność i Niezawisłość") do czego się nie przyznał a te czyny podlegające właściwości Wojskowych Sądów Rejonowych po­zwalały rozpatrywać przez te sądy także inne, znacznie poważ­niejsze zarzuty objęte wspólnym aktem oskarżenia, które sądzo­ne oddzielnie należałyby do właściwości sądów powszechnych.


Było tych wszystkich zarzucanych czynów dużo - formalnie dziesięć, ale właściwie siedemnaście. Osiem czynów, które mia­ły miejsce w czasie wojny i stanowiły osiem całkiem odrębnych zdarzeń potraktowano jako jeden czyn - zbrodnię faszystowsko - hitlerowską będącą na rękę władzom państwa niemieckiego. Kwalifikacje z „sierpniówki " , nie podlegają amnestii a tym sa­mym uniemożliwiają złagodzenie kary.
Wśród tych znaczących ośmiu czynów potraktowanych jako „hitlerowska" zbrodnia trzy polegały na udziale w walkach z od­działami AL. Wspomniano już wcześniej w rozdziale o majorze „Wujku", że już w okresie okupacji niemieckiej miały miejsce wy­darzenia będące wstępem do - nieuniknionej jak się okazało- po­wojennej zbrojnej walki o ustrój Polski i o władzę nad Polską i, że motywem nie był zamiar pójścia na rękę Niemcom. W odniesieniu do żadnego z tych trzech przypadków nie zarzucono Grabdzie, że własnoręcznie kogoś zabił, bądź, że uczynił to ktoś z jego żołnie­rzy. Ponadto, co do jednej z tych akcji - pod Skrobaczewem k. Stopnicy - „Bem" twierdził, że nie brał w niej udziału bo wyko­nywał w tym czasie inne zadanie, a jeszcze inna, pod Rząbcem w pow. włoszczowskim była sprowokowana przez AL.
Wśród innych wydarzeń objętych pierwszym zarzutem było bezkrwawe rozbrojenie innego oddziału AL, co nie mieści się w kwalifikacji art.1.1 „ sierpniówki" („ kto brał udział w zabój­stwach"), było zabójstwo 2 czy 3 mężczyzn, rzekomo Żydów, o których świadkowie słyszeli od nieustalonych osób, że te sły­szały, że tych ludzi zabił oddział „Bema", było zabójstwo dziew­czyny rzekomo osobiście dokonane przez „Bema" o czym jeden tylko świadek słyszał, a drugi - jedyny naoczny - „Bema" na rozprawie sądowej nie rozpoznał.
Poza pierwszym „ośmioczłonowym" zarzutem był jeszcze jeden zakwalifikowany z dekretu sierpniowego - znęcanie się nad czterema mężczyznami na początku stycznia 1945, za udzielenie pomocy sowieckim partyzantom.
„Znęcanie się" polegało na wymierzeniu bezwzględnej chłosty. Czyn ten, gdyby istotnie dokonywany był na rzecz Niemców, powinien był być zakwalifi­kowany z art. 2 dekretu z sierpnia 1944, zakwalifikowano go jed­nak z art. 1 pkt.2 dotyczącego kary za denuncjacje lub wydanie kogoś w ręce Niemców, a więc odnosił się do czynów zupełnie innego rodzaju. Może dlatego zastosowano ten niewłaściwy dla zarzucanego Grabdzie czynu przepis, że przewidywał on wy­łącznie karę śmierci. Poza tym nie można powstrzymać się od uwagi, że w styczniu 1945 r „Bem" był już oficerem AK, podko­mendnym „Tysiąca" i wykonywał jego rozkazy lub ogólne in­strukcje. Czy płk. Nieczuja - Ostrowski, człowiek rozsądny, któ­ry raczej bezkonfliktowo współistniał z sowiecko - polską grupą partyzancką „Awangarda" działającą w tym czasie na jego tere­nie, bezpośrednio przylegającym do frontu niemiecko - sowie­ckiego, w obliczu mogącej rozpocząć się każdego dnia ofensywy sowieckiej i nieuchronnego zajęcia tego terenu przez wojska so­wieckie byłby zainteresowany w zaognianiu stosunków z sowie­cką stroną? Czy przypadkiem dotkliwie zbici przez żołnierzy „Bema" mężczyźni nie otrzymali chłosty za pomoc partyzantom a za coś innego?
Pozostałe zarzucane Grabdzie czyny miały miejsce po woj­nie w okresie do lipca 1947 r. M.in. był to wspomniane już wcześniej zarzuty nielegalnego posiadania pistoletów (dwa za­rzuty) w 1945 r. i w 1946 r. i przynależność do WiN przez 8 miesięcy do maja 1946 r, we wrześniu 1945 r. udział w nieuda­nej próbie zdobycia pieniędzy z kolejowej kasy, współudział w rozbrojeniu milicjanta i w napadzie i zastrzeleniu gajowego po­dejrzanego o donoszenie do UB.
Za powojenne czyny wyrokiem z 30 sierpnia 1952 r. kielecki WSR wymierzył mu kary więzienia z odpowiednich artykułów k.k, k.k. WP i m.k.k. i zmniejszył te kary na podstawie amnestii z 1947 r.
Ale za zbrodnie „hitlerowskie" otrzymał karę śmierci. I za tą pierwszą, polegającą na udziale w ośmiu różnych wydarzeniach i za tą drugą- za wymierzenie chłosty - też karę śmierci.

 

O zasadności stosowania kwalifikacji z dekretu o zbrodniach hitlerowskich z 31.08.1944 rozpisano w tej książeczce już dużo. I tylko z potrzeby przypomnienia należy jeszcze raz napisać, że nie każde przestępstwo -jeśli było przestępstwem - popełnione w czasie wojny było zbrodnią hitlerowską, a tylko takie, którego głównym motywem był zamiar pójścia na rękę Niemcom. I taki zamiar powinien był być udowodniony.
W tym konkretnym przypadku sąd tego problemu nie rozwa­żał, całkowicie go pominął, milcząco przyjmując istnienie takie­go a nie innego motywu działania oskarżonego. Czy o istnieniu takiego motywu działania u „Bema" może świadczyć, że jego pierwszą, samodzielnie podjętą decyzją było wystrzelanie chmielnickich żandarmów, czy może świadczyć udział w wal­kach z Niemcami 204 pułku a potem Brygady i kontynuowanie tych walk już po jego przejściu pod dowództwo AK?
Nie zastosowanie kwalifikacji z „sierpniówki", w wypadku gdyby uznać czyny „Bema" za przestępstwa udowodnione, ozna­czałoby złagodzenie kary, przeżycie i wyjście na wolność na podstawie późniejszej amnestii z 1956 r.
Obrońca Grabdy w rewizji kwestionując ustalenia sądu od­ważył się zasugerować, że zasadniczym motywem skazania „Bema" na śmierć były nie zarzucane i przypisywane mu na pod­stawie wątpliwych dowodów czyny, a fakt, że był oficerem Bry­gady Świętokrzyskiej NSZ.
Żona „Bema" zwróciła się 10 lutego 1953 r. do szefa Wojsko­wego Sadu Rejonowego z prośbą o przekazanie mężowi do pod­pisu pełnomocnictwa dla nowego obrońcy, który wystąpiłby przed sądem drugiej instancji, bo dotychczasowy obrońca został uwięziony... Prośba ta została niezwłocznie uwzględniona, tylko że posiedzenie II instancji t.j. Najwyższego Sądu Wojskowego już się odbyło 26 stycznia 1953 r. Na posiedzeniu tym wyrok w sprawie Stanisława Grabdy został utrzymany w mocy.
W tym samym czasie w więzieniu na Zamkowej przebywał „Barabasz". Znał on Grabdę, bo pochodzili z tych samych okolic, chodzili równocześnie w Kielcach do szkół wprawdzie nie do tych samych, ale i szkół i uczniów w obowiązkowych mun­durach szkolnych było, wtedy dużo mniej niż obecnie i „Żeromszczak" Sołtysiak musiał się stykać z „Kościarzem" Grabdą, z którym zresztą później był na kursie podchorążych na Bukowce.
Wspominał „Barabasz", że Grabda po wyroku był bardzo zmieniony. Mało mówił i niewiele kontaktował się z towarzysza­mi niedoli, cały czas zatopiony w modlitwie.
Pismo powiadamiające, że Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski wpłynęło do sądu 14 kwietnia 1953 r.. Wyrok prze­kazano prokuraturze wojskowej, do wykonania już następnego dnia, i datę tego samego dnia - 15 kwietnia 1953 r. - nosi proto­kół wykonania wyroku.
Gdy „Barabasza" prowadzono po schodach w więzieniu, pro­wadzący go strażnik pokazał mu coś leżącego w worku pod schodami i powiedział półgłosem, że to leży „Bem" .
Wyrok śmierci wydany przez sąd wojskowy powinien był być wykonany przez rozstrzelanie. Skazańca wywożono za mia­sto, zabijano wystrzałem i zwłoki zakopywano bez śladu w miej­scu stracenia. Jeśli „Bem" leżał w worku pod schodami znaczyło to, że nie został rozstrzelany, lecz powieszony... I tyle o faktach udokumentowanych.
Ale głuche nie potwierdzone wieści mówią, że „Bem" miał ciężką śmierć, że nie od razu skonał... .
Stare mury, gdyby umiały mówić, wiele mogłyby powie­dzieć. I są tacy, którzy twierdzą że mury starego więzienia, jednak coś mówią, że coś chcą przekazać... Mają stare zamki swoje „Białe Damy", swoich „Czerwonych Rycerzy", mają swoje tajemnice i stare więzienia.
Kto więc je zwiedza, niech westchnie za spokój duszy wszystkich, którzy wydali tu swe ostatnie tchnienie.

Źródło. Andrzej Jankowski  fragment książki " Tajemnice Starego Więzienia"

Czytaj dalej
135

b2ap3_thumbnail_dziewior.jpgUrodził się w 1910r.
Od lipiec/sierpień 1943r. w oddziale partyzanckim Obwodu Kielce „Wybranieccy” Mariana Sołtysiaka „Barabasz”.
Podczas reorganizacji oddziału 31 października 1943r. przydzielony do drużyny Edwarda Skrobota „Wierny”. 
W styczniu 1944r., pod pseudonimem „Skazaniec”, związuje się z NSZ
W Kielcach związany z patrolem NSZ Zygmunta Gajdy „Krzemień”. 

Czytaj dalej
2776

b2ap3_thumbnail_ed1-217x300.jpgProlog

Od kiedy pamiętam Policja Polska Generalnego Gubernatorstwa znana lepiej jako Policja Granatowa nie budziła mojej sympatii. Przełom w moim podejściu do tego tematu nastąpił dopiero po przeczytaniu książki wybitnego polskiego historyka żydowskiego pochodzenia Emanuela Ringelbluma pod tytułem : „Kroniki Getta Warszawskiego„. O ile Ringelblum nie pozostawił suchej nitki na swoich żydowskich współbraciach to o Polskiej Policji wyrażał się pozytywnie:

„W przeciwieństwie do policji polskiej, która nie brała udziału w łapankach do obozu pracy, policja żydowska parała się tą ohydną robotą. Obecnie mózg sili się nad rozwiązaniem zagadki, jak to się stało, że Żydzi, przeważnie inteligenci, byli adwokaci… sami przykładali rękę do zagłady swoich braci. Jak doszło do tego, że Żydzi wlekli na wozach, dzieci, kobiety, starców i chorych wiedząc, że wszyscy idą na rzeź. Policja żydowska wykonywała z największą gorliwością zarządzenia niemieckie w sprawie wysiedlenia”

Czytaj dalej
2484

b2ap3_thumbnail_12948349_1388738681151976_747088165_o.jpgNarzucono mu worek na głowę, następnie połamano wszystkie kończyny oraz bito kijami. Na koniec najprawdopodobniej zastrzelono i podobnie jak tysiące jemu podobnych, pochowano w nieznanym miejscu. W tak tragiczny sposób zakończył swoje życie por. Stanisław Grabda ps. „Bem”, „Vir-Olszyna”, żołnierz NSZ i AK.

Urodził się 3 grudnia 1916 roku w Przededworzu koło Chmielnika w dawnym Województwie Kieleckim. Był jednym z czworga dzieci Jana i Stanisławy z domu Musiał. Grabdowie byli dość zamożną rodziną. Posiadali jedno z największych gospodarstw w okolicy. Młody Stanisław uczęszczał do Publicznej Szkoły Powszechnej w pobliskim Chmielniku.

Czytaj dalej

Zamów newsletter

Subskrybuj nasz Newsletter, a co miesiąc wyślemy Ci informacje

Wesprzyj naszą prace

Galeria

  • 152. rocznica wybuchu powstania styczniowego-27
  • Opis:
  • 152. rocznica wybuchu powstania styczniowego-30
  • Opis:

Podziękowania

Grupa Rekonstrukcji Historycznej im Stanisława Grabdy

ogromnie dziękuje Kancelarii Finansowej Pactum.

Za pomoc pomoc księgową 

Wydarzenia

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Zarząd kontakt

Nasz Facebook

Nasz tytuł prasowy

 

@periodyk publicystyczno-historyczny

Adres redakcji: ul Św. Weroniki 26/3,

25-658 Kielce 

 redakcja@piewca.pl

Logowanie