Grupa Rekonstrukcji Historycznej

im. por. Stanisława Grabdy ps. Bem

Rocznica śmierci biskupa Augustyna Łosińskiego

Rocznice
Termin: 30 Kwi 2018 00:00

Biskup Augustyn Łosiński jest postacią programowo zapomnianą, niewygodną, niepoprawną politycznie, co nie tylko kontrastuje z fundamentalnym związkiem prawdy i wolności, ale pokazuje, czy wręcz demaskuje ideowe i moralne oblicze obecnej polskiej rzeczywistości.

W "Encyklopedii Katolickiej" tom. 11 przy haśle: Łosiński Augustyn bp, czytamy między innymi: "Poglądy i postawy polityczne Łosińskiego wzbudzały kontrowersje (sympatyzował z endecją);"zwalczał socjalistów i radykalny ruch ludowy; był zdecydowanym przeciwnikiem J. Piłsudskiego i jego Legionów...; twierdził, że powołane zostały przez rząd austriacki wyłącznie dla jego koniunkturalnych celów".

Przyszło nam zatem żyć w ciekawych czasach, w których oczywiste prawdy historyczne nazywane są kontrowersyjnymi, a ludzie ich broniący usuwani w cień przemilczenia.

Nawet jeśli budzą się jakieś kontrowersje, czyli różnice zdań, kwestie sporne, to wymagają publicznej debaty, ogólnonarodowej dyskusji, rozważania poszczególnych stanowisk i koncepcji, aby uczyć się na przyszłość i unikać błędów przeszłości! Zamiast tego, obserwujemy w Polsce kult klęsk, politycznych błędów i ?bohaterów? je wywołujących, którzy lansowani są jako wzory postaw patriotycznych! Biskup Augustyn Łosiński nie zawahał się stanąć po stronie prawdy, a my?

Czas posługi biskupa Łosińskiego przypadł na czas, w którym decydowały się losy Narodu polskiego: odbudowania Państwa, bądź przygotowywanej kolejnej powstańczej klęski. W 1914 roku wybuchła I wojna światowa, konflikt między zaborcami, a losy Polski zależały od naszego zachowania się w obliczu tego kluczowego wydarzenia. Głównym zagadnieniem, przed którym stał Naród polski, było to, czy stanąć przeciw Niemcom, czy przeciw Rosji. Już w roku 1912 w Pieniakach, w Galicji odbyło się tajne posiedzenie Ligi Narodowej i delegacji posłów narodowych z parlamentów trzech państw zaborczych, a więc posiadających mandat pochodzący z wyborów, na którym zapadła decyzja, że w zbliżającej się wojnie Naród polski stanie po stronie antyniemieckiej. To właśnie Kielce stały się teatrem zmagań dwóch przeciwstawnych, wzajemnie się wykluczających orientacji politycznych, w wyniku czego, gdy jedna zwyciężała, druga musiała przegrać. Była to zatem typowa alternatywa: albo - albo! Z jednej strony wkraczające do miasta, z inspiracji i przy wsparciu prusko-austriackim, Legiony z Piłsudskim, a z drugiej strony deklaracja narodowego posła z Kielc, Wiktora Jarońskiego, w rosyjskiej Dumie, sytuująca interesy Narodu polskiego po stronie antyniemieckiej.

Niemcy chcąc uniknąć walki na dwa fronty, z Francją na zachodzie i z Rosją na wschodzie, chcieli zastosować swą koncepcję przewidzianą w takim przypadku, a mianowicie wykorzystanie Polaków do wywołania antyrosyjskiego powstania, które wyłączyłoby Rosję z wojny, lub przynajmniej opóźniło te działania przez konieczność tłumienia powstania. Ponieważ Niemcy zdawali sobie sprawę, że oni nie są w stanie zmobilizować Polaków, dlatego sprawa musiała być wzięta w rękę przez Austrię. W tym właśnie celu Piłsudski, na polecenie austriackie, wkracza do Kielc w celu wywołania powstania. Bardzo ciekawa i znamienna jest w tym względzie rozmowa austriackiego ministra spraw zagranicznych hrabiego Berchtolda z polskim politykiem Stanisławem Głąbińskim odbyta w dniu 2 sierpnia 1914 r., a więc cztery dni przed planowanym wybuchem powstania i jednocześnie wybuchem wojny austriacko-rosyjskiej. (Berchtold pyta): "Czy już wszystko przygotowane do wywołania powstania? (Głąbiński): O jakim powstaniu Ekscelencja mówi? (Berchtold): Przecież o powstaniu na tyłach armii rosyjskiej! (Głąbiński): Takiego powstania nie będzie! (Bertchtold): Ależ na Boga, co Ekscelencja mówi! Takie powstanie być musi, zostało mi święcie przyrzeczone, ja przyjąłem wobec sztabu stanowcze zobowiązanie, sztab na nie rachuje". Polityk niemiecki Kuno Westarp pisał do przywódcy konserwatystów niemieckich von Heydebranda w dniu 6 sierpnia 1914 r., że "dziś ma w Rosji wybuchnąć polskie powstanie". Okazuje się jednak, że Legioniści przyjęci są w Kielcach bardzo chłodno, zarówno przez mieszkańców zamykających okiennice, jak przez elity intelektualne i duchowe Kongresówki. Sam Piłsudski pofatygował się do biskupa Łosińskiego, oczekując poparcia. Został przyjęty bardzo chłodno, a rozmowę biskup skierował na piękno kwiatów, jakie miał w oknie. Piłsudski został zignorowany, a później biskup Łosiński wydał odezwę do duchowieństwa, zwróconą przeciw oddziałom strzeleckim. Strzelcom pozostał tylko śpiew: "I szliśmy tak osamotnieni, a z nami był nasz drogi wódz". Mieli zatem świadomość, że idą przeciw Narodowi, a w swych działaniach są osamotnieni. Pułkownik von Sauberzweig, przedstawiciel armii niemieckiej, powiedział z wyrzutem do działacza polskiego, Michała Sokolnickiego 1 października 1914 r.: "Przewidywane powstanie w Polsce nie wybuchło". Naród polski był bowiem z Romanem Dmowskim, Wiktorem Jarońskim, biskupem Augustynem Łosińskim. Byliśmy jako Naród przygotowani do pojawiającej się koniunktury, potrafiliśmy jej dopomóc i ją odpowiednio wykorzystać. Na nic niemieckie działania! Efektem tego była wolna i niepodległa Polska. 11 listopada 1918 r. Niemcy kapitulowały, a 28 czerwca 1919 r. w Wersalu delegacja Polski, z Romanem Dmowskim i Ignacym Janem Paderewskim, jako państwa zwycięskiego w wojnie, podpisywała Traktat Wersalski przywracający Polskę na mapę Europy.

Żarliwy patriotyzm biskupa Łosińskiego kazał wspierać powstania śląskie, zarówno przez ofiary pieniężne, odezwę mówiącą o piastowskich korzeniach i polskości Śląska, czy wysyłanie księży na Śląsk w celu prowadzenia akcji i prac plebiscytowych na rzecz Polski. Po przyłączeniu Górnego Śląska, w roku 1922, biskup Łosiński zarządził w diecezji nabożeństwo dziękczynne ze śpiewem Te Deum za odzyskane tereny i ich mieszkańców.

Sprawa patriotycznego zaangażowania biskupa Łosińskiego była przyczyną poważnej różnicy zdań, konfliktu z innymi hierarchami Kościoła. Górny Śląsk należał do diecezji wrocławskiej, zarządzanej przez kardynała Bertrama, który zabronił na Śląsku działalności plebiscytowej i nakładał kary na polskich księży propolsko zaangażowanych. W roku 1918 biskup Łosiński potępiał arcybiskupa Kakowskiego za członkostwo w, podległej politycznie Niemcom, Radzie Regencyjnej.

Odzyskanie wolności Ojczyzny łączyło się z walką o jej oblicze, granice i zjednoczenie wszystkich ziem polskich, w czym wybitną rolę odegrał biskup Łosiński nauczając, że po Bogu i wierze "najdroższa człowiekowi ma być Ojczyzna, bo jest jakby matka". Jego oddanie sprawom Kościoła i Polski było bezkompromisowe, a słowa Jezusa: "niech wasza mowa będzie: tak - tak, nie - nie", szczególnie pasują do Jego biskupiego posługiwania. Nie spotykał się z życzliwością możnych tego świata, nie miał łatwego życia, wybijano mu szyby w oknach, oczerniano i żądano Jego odwołania, bezskutecznie. Dopiero dzisiaj, ideowi kontynuatorzy strzelców, nie dopuścili do objęcia urzędu przez arcybiskupa Warszawy.

Wspominając biskupa Augustyna Łosińskiego widzimy, jak dziś brak nam kreowania i promocji tego typu ludzi: mocnych, bezkompromisowych wobec fałszu i obłudy, odrzucających modną obecnie zasadę: "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek", odpornych na wpływy możnych tego świata, nie poddających się wszechogarniającej politycznej poprawności, wiernych Panu Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie.

Niech zatem wybitna postać biskupa Augustyna Łosińskiego stanie się symbolem i patronem budowy wolności na fundamencie prawdy.

Witold Bałażak, Wiślica, 29 kwietnia 2012 r.

 

 

 

Terminy


  • 30 Kwi 2017 00:00 - 23:00
  • 30 Kwi 2019 00:00
  • 30 Kwi 2018 00:00

 

Lista uczestników

 Brak uczestników 

Wspierane przez iCagenda

Podziękowania

Grupa Rekonstrukcji Historycznej im Stanisława Grabdy

ogromnie dziękuje Kancelarii Finansowej Pactum.

Za pomoc pomoc księgową 

Zamów newsletter

Subskrybuj nasz Newsletter, a co miesiąc wyślemy Ci informacje

Wydarzenia

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29

Nasz Facebook

Reklama google

Nasz tytuł prasowy

 

@periodyk publicystyczno-historyczny

Adres redakcji: ul Św. Weroniki 26/3,

25-658 Kielce 

 redakcja@piewca.pl

Wesprzyj naszą prace